Referent ds. produkcji, czyli jedna z twarzy pracy administracyjnej

Dzisiaj swoją historię opowie Andrzej – autor bloga, w którym ratuje świat z odmętów złego nastroju. Powerpumpingdad to miejsce, gdzie nie będziesz się nudził.

Na co dzień pracuje na stanowisku: referent ds. produkcji w Firmie Produkcyjnej i to stanowisko przybliży nam dzisiaj.

 

referent

==============

 

Swoją pierwszą pracę znalazłem dość szybko. Już pod koniec liceum zacząłem jeździć po Polsce i zbierać doświadczenie w tak popularnej i potrzebnej grupie zawodowej, jaką są budowlańcy.

Zajmowałem się montażem wykładzin podłogowych. Praca była ciekawa, nieźle płatna, a dodatkowo pozwoliła mi zobaczyć kawał kraju. W domu się nie przelewało w tamtym okresie, a ja chciałem pójść na studia. Warunek był tylko jeden. Musiałem sobie na nie zarobić, co mi się udało i dzisiaj mogę szczycić się papierkiem.

Mieszkam na wchodzie kraju, gdzie nawet wiatr jakoś biedniej wieje. O „normalną” pracę jest znacznie ciężej niż na zachodzie. Nawet zarobki na tych samych stanowiskach, są zdecydowanie niższe. Nie podążyłem jednak za tłumem młodych ludzi i nie wyjechałem za granicę szukać szczęścia na zmywaku. Postanowiłem zostać, bo wierzyłem, że mi się uda wieść spokojne życie w moim małym mieście i dzisiaj uważam, że to była jedna z lepszych decyzji w moim życiu.

Obecnie pracuję w wielkim molochu, który zajmuje się produkcją ceramiki sanitarnej, czyli kibelków, umywalek (nie zlewów!), bidetów, pisuarów, na stanowisku Referent ds. Produkcji. Wielkim, mam na myśli wielkim, że wielkim. Obecnie jest to jeden z największych na świecie, pod względem wielkości produkcji zakład. Za…..e, nie?

Opis, charakterystyka pracy

Różnie można nazwać mój zawód. Być może najbliżej mi do „sekretarki” dyrektora, tylko ja nie umawiam spotkań, ani nie parzę kawy (chyba że sobie). Zajmuję się przygotowywaniem danych i prowadzeniem statystyk dotyczących funkcjonowania zakładu, które następnie przedstawiam dyrektorom i kierownikom w formie tabel, wykresów i raportów. Możliwe, że brzmi to trochę strasznie i z początku faktycznie takie było. Zdarzały się sytuacje, kiedy ktoś poprosił o jakiś raport na już, a ja zupełnie nie wiedziałem, jak się do tego zabrać. Czarna magia Na szczęście w firmie na tym stanowisku jest nas dwóch i kolega cierpliwie mi wszystko tłumaczył, nawet po kilka razy.

Ukończenie jakiej szkoły jest wymagane?

To jest dość trudne pytanie. Jest to praca głównie przy komputerze, gdzie w zdecydowanej większości działamy w programie Excel i niezbędna jest jego dobra znajomość. Dlatego uważam, że najlepszym kandydatem będzie osoba po studiach informatycznych. Ja ukończyłem bezpieczeństwo wewnętrzne i specjalizację zarządzanie kryzysowe. Więc teoretycznie nie pasuję tu wcale. Na szczęście teoretycznie.

Gdzie można znaleźć pracę

Najgorsze są początki. Młody człowiek wysyła swoje papiery, gdzie popadnie, byle by coś było na start. Jak dla mnie, takie podejście jest złe. Po to się studiowało przykładowo przez pięć lat na polibudzie, ucząc się tych wszystkich: rur, zwężek, sit, krat, przekrojów, płacząc po nocach, bo projekt nie jest taki, jak być powinien, by później wykładać towar w Tesco? Nic nie mam do ludzi wykładających towar w Tesco, żeby nie było, ale Ci ludzie raczej nie są po polibudzie (mam nadzieję). Wiele firm ogłasza się w Internecie. Są specjalne portale do tego, gdzie wybór jest naprawdę spory. Co w przypadku, kiedy nie znajdziemy tam nic ze swojej branży? Najłatwiej wpaść w depresję i użalać się nad sobą, że do niczego się nie nadajemy, ale życie łatwe nie jest i dlatego czasem trzeba inaczej. Są firmy, które nie ogłaszają się nigdzie, poza swoją stroną Internetową. Coraz więcej takich ma zakładkę „kariera”, gdzie można aplikować.

Jeżeli tylko jest możliwość, to warto wykorzystać wszelkie znajomości. Przecież zależy nam na wkroczeniu na rynek pracy, który jest brutalny, więc nie warto z nim walczyć, tylko się do niego dostosować.

Charakterystyka wykonywanych czynności na stanowisku Referent ds. Produkcji

Praca jako referent, opiera się na dokładnym harmonogramie zadań. Mam z góry ustalone, co i na kiedy mam przygotować. Np. są zadania, które wykonuje codziennie, inne co poniedziałek, jeszcze inne co piątek i tak dalej. Najgorsze są zawsze początki miesiąca. Wtedy roboty jest od groma. Różne podsumowania miesiąca i porównywanie go do poprzednich. Zajmuje to sporo czasu, jednak to tylko 2-3 pierwsze dni. Dalej jest już z górki. Zdarzają się sytuacje, gdzie zlecone mi zostaje kilka zadań w tym samym momencie i wtedy muszę ustawić priorytety. Im zleceniodawca pełni ważniejszą funkcję w zakładzie, tym szybciej dostaje wykonanie. Wydaje mi się, że jest to sprawiedliwe rozwiązanie

Co mi się najbardziej podoba w pracy

Tak serio, to… Wszystko! Jak to mawia mój kolega „nie dość, że robię, to co lubię, to jeszcze mi za to płacą”. Mam sztywny grafik. Pracuję od poniedziałku do piątku w określonych godzinach. W domu jestem 10 minut po zakończeniu pracy. Nikt nie dzwoni do mnie służbowo, kiedy jestem w domu. Po  wykonaniu zadania, to nie ma czegoś takiego, że ktoś stoi nade mną z batem i mówi: to bierz się za następne! Nie! Mam przecież rozpisane, co i na kiedy mam zrobić. Mogę wstać od biurka i pójść pogadać z kolegami, jeśli tylko wykonałem swoje obowiązki i nikt nie robi mi z tego problemu. Atmosfera jest luźna i nikt na nikogo wilkiem nie patrzy. Z moim współpracownikiem świetnie się dogadujemy. Jeżeli jeden z nas planuje jakiś urlop, to informuje drugiego ze sporym wyprzedzeniem, żeby drugi mógł się przygotować do tego. Mam rewelacyjnego kierownika, który przyjdzie, pogada na luzie, pośmieje się z nami, a nawet jak popełnimy jakiś błąd, to nie robi z tego afery. Uczę się codziennie. Moja znajomość Excela poprawiła się o 3 miliony procent. Pojęcie stresu nas nie obowiązuje. Robię, co do mnie należy, lubię to i jeszcze mi za to płacą.

 

 

===================

Andrzej poza pracą zawodową bloguje, jest znany z konkretnych i dowcipnych tekstów. Znajdziesz Go na stronie i facebook.

Podobał Ci się tekst?

8 thoughts on “Referent ds. produkcji, czyli jedna z twarzy pracy administracyjnej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *